Kolejna strata. Gmina Mogilany przegrywa w Sądzie Apelacyjnym.
15 marca 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził od Gminy Mogilany na rzecz firmy „Przemysłówka” kwotę 2,8 miliona zł. Po doliczeniu odsetek kwota ta wzrośnie do ponad 4 mln zł. Jest to kara za to, że Gmina nie wywiązała się z umowy na budowę Gimnazjum w Mogilanach.
Wójt Piotrowski złożył apelację od tego wyroku. Jego głównym argumentem za odrzuceniem wyroku była rzekomo nieważna umowa podpisana pomiędzy Gminą reprezentowaną przez wójta Małgorzatę Mardyła, a firmą „Przemysłówka”. W ocenie sądu argument ten był chybiony. Gmina po zawarciu umowy podpisywała aneksy i nigdy nie kwestionowała jej legalności. Sąd wyraził zdziwienie, że użyto takiego argumentu.
W sytuacji odrzucenia apelacji wójt Piotrowski domagał się rozłożenia kary na raty. Sąd odrzucił ten wniosek z powodu nie wykazania przez Gminę Mogilany podstaw do takiego rozstrzygnięcia. Sędzia stwierdził, że Gmina Mogilany nawet nie załączyła do apelacji projektu budżetu na 2017 rok, z którego można by domniemywać, że Gmina jest w złej sytuacji finansowej.
Do kary, którą Gmina poniosła dochodzą jeszcze koszty apelacji w wysokości 100 tys. zł.
KOMENTARZ OD REDAKCJI:
Czy wójt chciał wygrać ten proces?
Patrząc na przebieg procesu – NIE. Wójt decydując się na wniesienie kosztownej apelacji (100 tys. zł) powinien mieć poważne argumenty. Okazało się, że nie miał żadnych.
Od początku wójt Piotrowski za swoje niepowodzenia obwinia władze poprzedniej kadencji. Przegrany proces pozwala mu kontynuować tę bezpodstawną narrację.
Nowe fakty: można było uniknąć kary!
W trakcie procesu wyszło na jaw, że w latach 2009-2010 Gmina mogła odstąpić od umowy, bez poważnych finansowych konsekwencji, na podstawie art. 145 ustawy o zamówieniach publicznych. Ustawa ta mówi, że: „w razie zaistnienia istotnej zmiany okoliczności powodującej, że wykonanie umowy nie leży w interesie publicznym, czego nie można było przewidzieć w chwili zawarcia umowy, zamawiający może odstąpić od umowy”. Ówczesna władza gminy (wójt Mardyła) zdecydowała jednak kontynuować budowę, choć było jasne że zmierza w ten sposób do finansowej katastrofy.
Niedługo później inwestycja zatrzymała się sama, gdyż gminna kasa była całkowicie pusta. Ale wówczas nie było już możliwości odstąpienia od umowy bez finansowych konsekwencji.
Taki „prezent” Małgorzata Mardyła zostawiła następnej Radzie Gminy, która postanowiła odstąpić od realizacji tej absurdalnej inwestycji (uchwała z dnia 28 lutego 2011).
Szkieletor mogilański
Budowa ogromnego gmachu gimnazjum w Mogilanach miała w sumie kosztować 52 miliony zł. Pierwsza umowa została podpisana w lipcu 2008 r. na kwotę 38 mln zł. Zamiast gimnazjum powstał betonowy szkieletor, za który Gmina zapłaciła ze swojego budżetu ponad 11 milionów zł. W 2010 r. budowa definitywnie stanęła, a Gmina Mogilany została ogłoszona najbardziej zadłużoną gminą w Polsce.